Kochana Mamusiu, Ojcze i Siostry!
Ja pisze ten list 23 kwietnia 1940 r., godzinę przed mojąśmiercią. Wczoraj wieczorem
się dowiedziałam, że będę dzisiaj zabita. Kochani rodzice, ja ginę niewinnie, to Wam
przysięgam parę minut przed moja śmiercią.
Ale, Kochana Mamusiu, nie przejmuj się tym wcale, pan Bóg żąda ze mnie takiej
ofiary. Teraz tylko mają nade mną władzęźli ludzie, ale już nigdy nie będą kierować moją
wiecznością, gdzie ja się będę już szczęśliwą czuła. U mnie był ksiądz z Panem Jezusem i
poruczyłam się zupełnie Woli Bożej. Tylko nie martwcie się o to, Was proszę, bo ja będę
szczęśliwsza niż Wy na tym świecie.
Ja, Helena Bembnistówna, ginę niewinnie, Mamusiu, Ojcze i Siostry, jako
męczenniczka, a nie jako morderczyni. Ja będę leżała na cmentarzu szubińskim, podobno na
żydowskim. Gorąco Was proszę odszukajcie mnie na cmentarzu i przynieście mi tam
kwiatów białych, bo ja jestem taka młoda i przede wszystkim niewinna. Kochani rodzice,
chodźcie natychmiast odebrać moje rzeczy: płaszcz, kapelusz, glezejki, apaszkę, sweter, 2
jaczki. Moje rzeczy niech nosi moja siostra Jadzinka.
Żegnam Was, zobaczym się na drugim świecie, Kochana Mamusiu, Ojczulku,
Siostrzyczki. Ginę, żegnam Was, zostańcie z Panem Bogiem. Żegnam moją Kochaną Babcię,
Wujka, Ciocię, Manię i wszystkich znajomych i krewnych. (Ukłony dla Pani Buljan)
============
Helena Bembnista, urodzona w 25 stycznia 1920 roku w Nakle nad Notecią. Podczas
wrześniowych wypadków bydgoskich przebywała w mieście nad Brdą, u swojej babci.
„Deutsche Rundschau” z 20 grudnia 1939 roku opisuje sprawę Bembnistówny, oskarżonej
przez Niemców o wskazanie polskim żołnierzom niemieckiego dywersanta – volksdeutscha.
Nazwano ją „morderczynią”. Ta sama gazeta doniosła w kwietniu o wykonaniu wyroku na
dziewczynie.
Źródło:
Materiały do badania zbrodni hitlerowskich na Pomorzu – nr 1, wydanie drugie, Bydgoszcz
1945 rok. Opracował Józef Kołodziejczyk.



