Orkiestra zagrała dla legendarnej "Zo"
Tomasz Ciechoński2008-03-20,
Urodziny Elżbiety Zawackiej. "Sto lat" i "Pierwszą Brygadę" zagrała wczoraj wojskowa orkiestra dęta pod domem honorowej obywatelki Torunia, jedynej kobiety wśród "cichociemnych", która skończyła 99 lat.
W samo południe pod domem jubilatki przy ul. Gagarina orkiestra dęta garnizonu toruńskiego zagrała gromkie "Sto lat". Usłyszeć można było też "Pierwszą Brygadę" i inne wojskowe melodie. Koncertowi przysłuchiwali się mieszkańcy tego i sąsiednich bloków, których skoczne dźwięki wywabiły na balkony. Także przechodnie przystawali, by dowiedzieć się, z jakiej okazji odbywa się występ. Na miejscu zjawili się też kombatanci i kombatantki oraz przedstawiciele Fundacji Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek powołanej w 1990 r. z inicjatywy Elżbiety Zawackiej. Fundacja nie tylko gromadzi dokumenty i relacje, ale także organizuje konferencje, zjazdy naukowe i wydaje liczne publikacje dokumentujące udział Pomorza w walce o niepodległość.
- Nie wiedziałam, że dziś są urodziny pani profesor. To piękne, że pamięta się o takich ludziach. Ważne, żeby dowiedziała się o nich młodzież. Ta uroczystość to żywa lekcja historii - stwierdziła Danuta Łuczyńska z sąsiedniego bloku. - Miałam przyjemność gościć w mieszkaniu pani Zawackiej. To niezwykle sympatyczna i uczynna osoba.
Mieszkańcy osiedla ciepło wypowiadają się o jubilatce, jednak nie wszyscy wiedzieli o jej święcie. - Chyba pani generał ma jakieś odznaczenie dostać, ale nie znam szczegółów - mówiła mieszkanka z ul. Gagarina.
Wśród zgromadzonych wokół bloku trudno było jednak znaleźć kogoś, kto o Elżbiecie Zawackiej nigdy nie słyszał. - Z jakiej okazji oni grają? - dopytywał się stojący z boku mężczyzna. - Aha, to urodziny pani Zawackiej! To już chyba setne! Pozazdrościć wieku!
Mimo kłopotów ze zdrowiem, Elżbieta Zawacka wyszła na balkon na ósmym piętrze i przez kilka minut słuchała koncertu, machając dziarsko wojakom. Gdy orkiestra skończyła grać, jubilatka zawołała jeszcze żołnierzy, aby wręczyć każdemu z nich urodzinowe czekoladki. Wcześniej życzenia złożyli jej miejscy włodarze.
Występ orkiestry nie był jedynym wydarzeniem związanym z urodzinami honorowej obywatelki Torunia. W siedzibie Fundacji Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek przy ul. Podmurnej 93 otwarto wystawę "Polka 1939-1945", upamiętniającą udział polskich kobiet w II wojnie światowej. Wieczorem w Ratuszu Staromiejskim odbył się koncert młodzieży z Zespołu Szkół Muzycznych w Toruniu.
Jedyna "cichociemna"
Elżbieta Zawacka pochodzi z Torunia. Po skończeniu matematyki na uniwersytecie w Poznaniu była nauczycielką w szkołach średnich. W czasie okupacji wsławiła się jako kurierka AK. Pod pseudonimem "Zo" ponad sto razy przenosiła przez granice meldunki i wiadomości. Jej najsłynniejszą misją była wyprawa do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie w 1943 r. Gen. Władysławowi Sikorskiemu przedstawiła raport o sytuacji w kraju. Do Polski wróciła drogą powietrzną - w ten sposób zyskała sławę jedynej kobiety wśród ponad 300 "cichociemnych" skoczków spadochronowych. W 1944 r. walczyła w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie ponownie pracowała w szkołach. W 1951 r. została aresztowana przez UB, była więziona przez 5 lat. Od 1965 r. pracowała na uniwersytetach w Gdańsku i w Toruniu. Jest profesorem nauk humanistycznych i generałem brygady. W 1992 r. otrzymała tytuł honorowej obywatelki Torunia. Została odznaczona m.in. Orderem Orła Białego, Krzyżem Orderu Virtuti Militari i pięciokrotnie Krzyżem Walecznych.
http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,5039921.html?nltxx=1077748&nltdt=2008-03-20-02-06